ZAGROŻENIA WSPÓŁCZESNOŚCI - GDY SERCE I MÓZG CHORUJĄ
Podczas gdy większość ludzi uważa, że rak jest obecnie najczęstszą przyczyną śmierci, w rzeczywistości ponad dwa razy większe żniwo zbierają choroby układu sercowo - naczyniowego oraz związane z nimi powikłania. Dotyczy to co drugiego mieszkańca wysoko uprzemysłowionych krajów Zachodu. W samych tylko Niemczech ponad 460,000 ludzi umiera rocznie z powodu niewydolności serca, krążenia lub nigdy nie odzyskując przytomności po przebytym udarze.
W Polsce w 1993 roku, z powodu chorób układu krążenia zmarło przedwcześnie ponad 40 000 osób.
Podwyższone ciśnienie tętnicze jest obecnie najpowszechniej występującym schorzeniem w wielu uprzemysłowionych krajach. Ocenia się, że 10-20 % dorosłych Polaków ma podwyższone wartości ciśnienia tętniczego, określanego w medycynie jako nadciśnienie. Eksperci twierdzą, że ponad połowa z nich nie zdaje sobie sprawy z tego, że nadciśnienie niczym bomba zegarowa, niszczy serce, mózg, nerki i naczynia krwionośne. Choroby układu sercowo - naczyniowego nie zawsze były na pierwszym miejscu listy chorób zagrażających życiu. W latach dwudziestych naszego wieku tylko co 6 człowiek umierał z powodu zawału lub innej choroby serca. Nagły wzrost liczby zgonów z tym związanych zaobserwowano po II Wojnie Światowej. Przyczyny tego stanu okazały się bardzo złożone. Lekarze określili cały szereg czynników, które zwiększają zapadalność na choroby układu sercowo - naczyniowego. Nazwano je czynnikami ryzyka. Niektórych z nich można uniknąć zmieniając styl życia, na inne można przynajmniej częściowo wpływać. Z drugiej strony pewne z nich, jak: wiek, płeć, czynniki dziedziczne, określane są mianem czynników stałych. Uważa się, że takie czynniki jak: nieprawidłowa dieta, nadwaga, brak aktywności fizycznej i palenie papierosów można i należy świadomie kontrolować.
Z doświadczeń wynika, że u osoby palącej powyżej 20 papierosów dziennie, ryzyko wystąpienia zawału serca wzrasta o 70 % w porównaniu do osoby niepalącej. Nie bez powodu nikotyna jest uważana za truciznę naczyń krwionośnych, które zwężają się po zaledwie kilku zaciągnięciach się dymem - temperatura ciała obniża się, puls (czynność serca) ulega przyspieszeniu. Nie ma wątpliwości, że w wyniku palenia tytoniu dochodzi do uszkodzeń naczyń krwionośnych szczególnie w układzie krążenia wieńcowego (zaopatrującego serce).
Do czynników ryzyka, na które można wpływać należy zaliczyć: nadciśnienie tętnicze, cukrzycę, wysokie stężenie cholesterolu i kwasu moczowego we krwi (z lub bez objawów dny), stres oraz nadmierną pobudliwość psychiczną.
Jaki wpływ na organizm wywierają wymienione czynniki? Serce, do swojej nieustającej pracy potrzebuje energii. W spoczynku bije ono ponad 100,000 razy na dobę, przepompowując przez naczynia od 5 do 6 litrów krwi w ciągu jednej minuty. Tętnice wieńcowe, oplatające mięsień sercowy niczym wieniec, dzięki sieci swoich rozgałęzień, dostarczają mu krew, a wraz z nią niezbędny do życia tlen. Jeżeli dochodzi do ograniczenia bądź, co gorsze do przerwania przepływu krwi przez te naczynia, powstają groźne dla życia i często kończące się śmiercią powikłania. Zaburzenia takie mogą wystąpić, gdy naczynia wieńcowe ulegną zwężeniu lub całkowitemu zamknięciu (czemu sprzyjają odkładające się w naczyniach złogi cholesterolu lub wapnia). Farmakolodzy stale prowadzą badania nad mechanizmem tego procesu nazwanego miażdżycą (lub sklerozą; sklerosis znaczy po grecku twardnienie), bądź gdy dotyczy to naczyń serca - miażdżycą tętnic wieńcowych. Jeżeli serce osoby cierpiącej na miażdżycę nie otrzymuje dostatecznej ilości krwi z powodu zwężenia naczyń wieńcowych lekarze nazywają to chorobą niedokrwienną serca. Gdy dopływ krwi osiągnie krytycznie niski poziom, serce wysyła sygnał alarmowy w formie ostrzegającego bólu połączonego z silną dusznością, co wywołuje uczucie głębokiego przerażenia. W języku łacińskim stan ten nazywany jest angina pectoris (angustus znaczy wąski, pectus klatka piersiowa) - po polsku dławica piersiowa, który opisuje dolegliwości odczuwane przez pacjenta. Dławica piersiowa jest uważana za wczesny objaw choroby serca. Jeżeli skrzeplina umiejscowi się w świetle wcześniej zwężonego naczynia wieńcowego dojdzie w jego obrębie do całkowitego ustania przepływu krwi. W wyniku tego powstanie zakrzepica. Ta część mięśnia sercowego w wyniku niedostatecznego zaopatrzenia w krew przez zamknięte naczynie ulegnie zawałowi, tzn. obumarciu tkanki. W większości przypadków, jeżeli dojdzie do zablokowania jednego z trzech głównych odgałęzień naczyń wieńcowych kończy się to śmiercią ze względu na zbyt duży obszar mięśnia, który uległ martwicy. Podobnie jak w przypadku serca również miażdżyca dotycząca naczyń mózgowych może przebiegać przez długi czas bez objawów. Dopiero gdy dojdzie do poważnych zaburzeń w przepływie krwi mogą pojawić się pierwsze symptomy, które nazywamy atakami przejściowego niedokrwienia (TIA). Są to najczęściej przemijające zaburzenia w pracy mózgu. Mogą się one wyrażać bólami głowy, zaburzeniami widzenia czy szumem w uszach. Jeżeli skrzeplina zamknie ważne naczynie, dochodzi do powstania apopleksji, powszechnie znanej jako udar.
Wreszcie ostatnie, choć nie mniej niebezpieczne jest zamknięcie tętnic obwodowych w obrębie miednicy lub kończyn dolnych. Tętnice w miednicy, udach i w łydkach również mogą być zwężone z powodu miażdżycy, co określa się mianem stenozy (stenosis po grecku znaczy być zwężonym). W przypadkach zaawansowanej choroby rozdzierający ból zmusza osobę cierpiącą do pozostania w bezruchu. Stan taki nazywany jest potocznie "chorobą wystaw sklepowych", ponieważ chory musi często zatrzymywać się przed witrynami, czekając aż ból ustąpi. Jeżeli nagle dojdzie do całkowitego zamknięcia tętnicy zaopatrywana przez nią w tlen tkanka obumiera. Stan taki nazywamy martwicą albo gangreną. W najgorszym przypadku konieczna jest amputacja stopy lub nawet całej kończyny dolnej. Oprócz badań potwierdzających poznane już efekty działania kwasu acetylosalicylowego, prowadzone są nowe, mające na celu poszukiwanie innych zastosowań tego uniwersalnego składnika Aspirin®.
Jednym z przykładów jest stan przedrzucawkowy.
W zaawansowanej ciąży, u jednej na dziesięć kobiet będących po raz pierwszy w ciąży ujawnia się nadciśnienie tętnicze. W 85 % przypadków nie powoduje to żadnych poważnych konsekwencji. U pozostałych 15 % kobiet może dojść nagle do wystąpienia rzucawki objawiającej się napadami drgawek, którym towarzyszą "skoki" ciśnienia tętniczego, ostre bóle głowy, zaburzenia widzenia (podwójne lub niewyraźne widzenie), bóle brzucha i mdłości. Może także dochodzić do upośledzenia funkcji nerek. Rzucawka może również powodować opóźnienie w rozwoju płodu. W najgorszym przypadku powoduje śmierć zarówno matki jak i dziecka.Rzucawka jest od niedawna najczęstszą przyczyną śmierci kobiet w ciąży w większości krajów Zachodniej Europy. Dopiero ostatnio ustalono, jak do tego dochodzi. Profesor Henk Wallenburg z Holandii uważa, że ważnym czynnikiem odpowiedzialnym za ten fakt jest brak równowagi pomiędzy różnymi prostaglandynami w organizmie kobiet ciężarnych. Odpowiedzialne za to jest przesunięcie równowagi w kierunku tromboksanu A2, który powodując agregację trombocytów prowadzi do powstania zakrzepicy. W tym mechanizmie pojawia się niebezpieczeństwo niedostatecznego zaopatrzenia płodu w krew. Naukowcy odkryli, że kwas acetylosalicylowy może mieć pozytywny wpływ na tę nierównowagę. Nadmierna produkcja tromboksanu zostaje zahamowana co powoduje przywrócenie równowagi z pozostałymi (korzystnie działającymi) prostaglandynami. Korzyści i ewentualne niebezpieczeństwa wynikające ze stosowania ASA w profilaktyce stanu przedrzucawkowego były przedmiotem międzynarodowych badań prowadzonych pod kierunkiem British Medical Research Council. Przedstawione na początku 1992 roku wstępne wyniki, w oparciu o dane z ponad 4,600 porodów, wykazały, że stosowanie ASA u ciężarnych nie jest obarczone większym ryzykiem. Kolejny przykład dotyczy mikroangiopatii, jednego z poważniejszych powikłań zaawansowanej cukrzycy. Istota zmian polega na zamknięciu drobnych naczyń wieńcowych, naczynek krwionośnych w obrębie siatkówki oka lub w nerkach. Także i w tym przypadku coraz bardziej jasna staje się przyczyna prowadząca do zamknięcia naczyń krwionośnych. Jest nią zwiększona agregacja trombocytów, czyli płytek krwi. Uszkodzone naczynia siatkówki często prowadzą do ślepoty. Jak się wydaje, osoby chore na cukrzycę cierpią z powodu nieprawidłowo działającego układu krzepnięcia krwi, co nosi nazwę zespołu przedwczesnego krzepnięcia. Oto kolejny przykład sytuacji, w której może pomóc kwas acetylosalicylowy. Na początku 1992 roku włoski diabetolog, profesor Paulo Pozzilli z Uniwersytetu w Rzymie ogłosił wyniki badań prowadzonych w tej dziedzinie. Okazało się, że stosując ASA przez jeden rok można zmniejszyć liczbę przypadków mikroangiopatii w obrębie siatkówki o 50 %, a podając jednocześnie inny lek (dipyridamol) nawet o 75%. Na drugiej konferencji poświęconej krzepnięciu krwi i późnym powikłaniom cukrzycy, która odbyła się w Düsseldorfie wiosną 1922 roku, amerykański diabetolog John Colwell z Centrum Medycznego w Charlestown zalecił osobom chorym na cukrzycę długotrwałe stosowanie kwasu acetylosalicylowego. To jednak nie wszystko: amerykański immunolog dr Allan L. Goldstein z Akademii Medycznej w Waszyngtonie na podstawie badań prowadzonych "in vitro" stwierdził, że ASA stymuluje wydzielanie interleukiny 2 i gamma interferonu przez komórki układu immunologicznego. Znana jest zdolność tych substancji do pobudzania układu odpornościowego w celu zwalczania czynników szkodliwych, a nawet komórek nowotworowych. ![]() Czy będzie to trzecie "wyzwanie" dla tej wspaniałej substancji jaką jest kwas acetylosalicylowy? Prawdopodobnie jest jeszcze za wcześnie aby udzielić na to pytanie jasnej odpowiedzi. Ciągle nadchodzą nowe informacje ze Stanów Zjednoczonych. Nawiązując do najnowszych badań American Cancer Society, ryzyko wystąpienia bardzo źle rokującego raka okrężnicy zmniejsza się o 40 % przy zastosowaniu ASA. Dane te otrzymano po obserwacjach prowadzonych na grupie ponad 60,000 ochotników przyjmujących regularnie ASA przez ponad 6 lat. Rozwój trwa jednak dalej dodając kolejny rozdział do nie kończącej się historii o Aspirin®. Świat medyczny z niecierpliwością oczekuje kolejnych stron tej księgi. |
|
Artykuł opublikowano dzięki uprzejmości firmy Bayer Sp. z o.o.
|
|
|